Chrzest Pampuszka

Pierwsza poważna impreza Pampunia za nami. Z natury mam tak, że wszystkim się strasznie stresuję. Tym razem też tak było. Jestem perfekcjonistką, zwracam uwagę na szczegóły, drobnostki, o których niektórzy nawet nie pomyślą. Milion myśli w głowie: czy wszystko kupione? Czy o niczym nie zapomniałam? Czy wszystko spakowane?

Na szczęście wszystko się udało i mamy wspaniałe wspomnienia. Piękna pogoda, uśmiechnięci goście, perfekcyjna miejscówka i roześmiany bohater dnia 🙂 Zapraszam Was do obejrzenia prześlicznych kadrów z Wielkiego Dnia Pampuszka 🙂

Read More »

5 frajd z dzieciństwa

Czasem patrząc na Pampuszka zaczynam rozmyślać… Jaki będzie jak podrośnie? Co będzie lubił? Czego będzie się bał? Co będzie go śmieszyło, a co denerwowało? Jakie będzie miał pasje i marzenia?

Staram się sobie wtedy przypomnieć jak to było, gdy sama byłam mała. I tak oto powstała lista 5 frajd z mojego dzieciństwa 🙂Read More »

Wedding coach – pierwsze kroki

Zanim w moim życiu rozpoczął się najważniejszy projekt – bycie mamą Pampuszka – pomogłam pewnej pięknej parze zorganizować ślub ich marzeń. Oni obdarzyli mnie zaufaniem, za co bardzo dziękuję. Ja starałam się zrealizować każdą ich wizję. Moja satysfakcja w dniu ślubu była nie do opisania – krótko mówiąc praca marzeń 😉

Z przyjemnością pokażę Wam efekty tej pracy.Read More »

15.06.2017 – czyli historia o tym, jak jedna wizyta w toalecie może zmienić życie

To był dzień po Bożym Ciele. Wróciliśmy od moich rodziców. Byliśmy mega zmęczeni – w pracy dużo się działo, zajęć dodatkowych też było sporo. Okres się spóźniał, biust bolał, ale to już przechodziłam w poprzednim miesiącu, więc byłam pewna, że to nie ciąża jest powodem mojego złego samopoczucia. Cóż można było robić? Położyliśmy się spać. Ja wstałam wcześniej, poszłam do łazienki i pomyślałam, że jeśli w szafce zalega jeszcze jakiś test, to go zrobię, tak dla świętego spokoju…Read More »

#nieumiemwmacierzyństwo

Jesteś w ciąży i chodzisz do pracy? Co z Ciebie za kobieta, nie dbasz o zdrowie swojego nienarodzonego dziecka?

Jesteś w ciąży i siedzisz na zwolnieniu? Co za darmozjad, kobiety od wieków zachodzą w ciąże i nie robią z tego sensacji.

Urodziłaś przez cesarskie cięcie? Nie możesz nazywać siebie matką.

Urodziłaś naturalnie? Też mi wyczyn, taka rola kobiety.

Karmisz piersią na żądanie? Wychowujesz małego terrorystę.

Karmisz piersią i jesz wszystko? Szalona, nie interesuje Cię dobro dziecka?

Karmisz piersią i jesteś na specjalnej diecie? Zacofana, nie wiesz, że to już jest nieaktualne?

Karmisz mlekiem modyfikowanym? Co za wyrodna matka.

Wychodzisz do znajomych/randkę z mężem i zostawiasz dziecko z dziadkami? Trzeba było nie mieć dzieci!

Nie wychodzisz nigdzie, nie zostawiasz dziecka z innymi osobami? Matka polka, robi z siebie cierpiętnicę.

Chcesz wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim? Jak możesz stawiać karierę ponad swoje dziecko

Chcesz zostać w domu z dzieckiem na urlopie wychowawczym? Kura domowa bez ambicji.

Takich opinii jest mnóstwo, to tylko przykłady… Na każdym forum, w mediach społecznościowych, kobiety kobietom są największymi wrogami. Jesteśmy pierwsze, żeby oceniać, same nie chcąc być ocenianymi.Read More »

5 rzeczy, których o mnie nie wiecie

1. Chodziłam do szkoły muzycznej

Tak kochani, spędziłam w szkole muzycznej parę lat z mojego życia. Podczas gdy moi rówieśnicy śmigali na rowerach, rolkach, tudzież wisieli na trzepakach, ja dzielnie brnęłam przez pięciolinie utworów napisanych na skrzypce lub na fortepian. Tak, dobrze czytacie, grałam na obu instrumentach. Nie to, żeby z zamiłowania. Moim wyborem były skrzypce, fortepian był znienawidzonym obowiązkiem. Czy było ciężko? Tak. Czy jeśli Leon będzie miał zdolności muzyczne to poślemy go do szkoły? To temat na oddzielny post, może będziecie mieli ochotę kiedyś przeczytać 😊Read More »

Dzień Dziecka nie tylko od święta

Będąc w ciąży nasłuchałam się komentarzy w stylu “korzystajcie z życia, bo za chwilę Wam się skończy”, “jak będziecie mieli dziecko, to możecie zapomnieć o tym, o tamtym…”. Nie raz słyszałam, jak to dzieci utrudniają ludziom życie, jak nie mogą robić tego co lubią. Mój szef twierdził, że mąż po urodzeniu dziecka będzie pracował jeszcze więcej, oby tylko nie wracać za wcześnie do domu… No nie powiem, trochę byłam tymi wizjami przerażona i w nocy budziłam się z myślą ” może to za wcześnie, może to jeszcze nie pora?”Read More »