15.06.2017 – czyli historia o tym, jak jedna wizyta w toalecie może zmienić życie

To był dzień po Bożym Ciele. Wróciliśmy od moich rodziców. Byliśmy mega zmęczeni – w pracy dużo się działo, zajęć dodatkowych też było sporo. Okres się spóźniał, biust bolał, ale to już przechodziłam w poprzednim miesiącu, więc byłam pewna, że to nie ciąża jest powodem mojego złego samopoczucia. Cóż można było robić? Położyliśmy się spać. Ja wstałam wcześniej, poszłam do łazienki i pomyślałam, że jeśli w szafce zalega jeszcze jakiś test, to go zrobię, tak dla świętego spokoju…Read More »

#nieumiemwmacierzyństwo

Jesteś w ciąży i chodzisz do pracy? Co z Ciebie za kobieta, nie dbasz o zdrowie swojego nienarodzonego dziecka?

Jesteś w ciąży i siedzisz na zwolnieniu? Co za darmozjad, kobiety od wieków zachodzą w ciąże i nie robią z tego sensacji.

Urodziłaś przez cesarskie cięcie? Nie możesz nazywać siebie matką.

Urodziłaś naturalnie? Też mi wyczyn, taka rola kobiety.

Karmisz piersią na żądanie? Wychowujesz małego terrorystę.

Karmisz piersią i jesz wszystko? Szalona, nie interesuje Cię dobro dziecka?

Karmisz piersią i jesteś na specjalnej diecie? Zacofana, nie wiesz, że to już jest nieaktualne?

Karmisz mlekiem modyfikowanym? Co za wyrodna matka.

Wychodzisz do znajomych/randkę z mężem i zostawiasz dziecko z dziadkami? Trzeba było nie mieć dzieci!

Nie wychodzisz nigdzie, nie zostawiasz dziecka z innymi osobami? Matka polka, robi z siebie cierpiętnicę.

Chcesz wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim? Jak możesz stawiać karierę ponad swoje dziecko

Chcesz zostać w domu z dzieckiem na urlopie wychowawczym? Kura domowa bez ambicji.

Takich opinii jest mnóstwo, to tylko przykłady… Na każdym forum, w mediach społecznościowych, kobiety kobietom są największymi wrogami. Jesteśmy pierwsze, żeby oceniać, same nie chcąc być ocenianymi.Read More »

5 rzeczy, których o mnie nie wiecie

1. Chodziłam do szkoły muzycznej

Tak kochani, spędziłam w szkole muzycznej parę lat z mojego życia. Podczas gdy moi rówieśnicy śmigali na rowerach, rolkach, tudzież wisieli na trzepakach, ja dzielnie brnęłam przez pięciolinie utworów napisanych na skrzypce lub na fortepian. Tak, dobrze czytacie, grałam na obu instrumentach. Nie to, żeby z zamiłowania. Moim wyborem były skrzypce, fortepian był znienawidzonym obowiązkiem. Czy było ciężko? Tak. Czy jeśli Leon będzie miał zdolności muzyczne to poślemy go do szkoły? To temat na oddzielny post, może będziecie mieli ochotę kiedyś przeczytać 😊Read More »

Dzień Dziecka nie tylko od święta

Będąc w ciąży nasłuchałam się komentarzy w stylu “korzystajcie z życia, bo za chwilę Wam się skończy”, “jak będziecie mieli dziecko, to możecie zapomnieć o tym, o tamtym…”. Nie raz słyszałam, jak to dzieci utrudniają ludziom życie, jak nie mogą robić tego co lubią. Mój szef twierdził, że mąż po urodzeniu dziecka będzie pracował jeszcze więcej, oby tylko nie wracać za wcześnie do domu… No nie powiem, trochę byłam tymi wizjami przerażona i w nocy budziłam się z myślą ” może to za wcześnie, może to jeszcze nie pora?”Read More »

Superdziecek – Super High Need Baby

No dobra, minęły dwa miesiące i trzeba sobie powiedzieć prawdę. Nasze dziecko jest jak z reklamy, ale tylko w temacie wyglądu 😉 z zachowania ma niewiele wspólnego ze śpiącymi całymi dniami niemowlętami.

Pojęcie high need baby funkcjonuje w literaturze od dawna. Po obserwacjach zachowania naszego gagatka posunęłabym się o krok dalej i określiła bobasa jako super high need baby. W naszym ojczystym języku gatunek ten otrzymałby nazwę “Superdziecek” – czyli osobnik odporny na wszelkie działania ze strony rodziców.

Po czym poznac, że mamy do czynienia właśnie z taką wspaniałą osobistością? Read More »

WyprawkoweLove – pierwsze miesiące z dzieckiem

Witajcie!

Pampuszek jest z nami już dwa miesiące 😊 w temacie macierzyństwa jestem świeża jak Świeżaki z Biedronki, ale co nieco zdążyłam już zaobserwować. Ogólnie bycie mamą jest piękne, zwłaszcza jak nasze dziecię słodko śpi 😉 Zdarzają się też jednak dni, kiedy człowiek ma ochotę kupić wehikuł czasu i cofnąć się o jakiś rok, kiedy to największym problemem było podjęcie decyzji co dzisiaj zamówimy na kolację (oczywiście leżąc na kanapie 😉). Ale poza tym jest ekstra, a zimna kawa czy herbata są do wypicia. Mówię Wam, ja takie piję od dwóch miesięcy i żyję 😉

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać wyprawkowych ulubieńców z dwóch pierwszych miesięcy. W wyprawce postawiłam na klasyczne wzory i kolory (nie przepadam za motywami kolorowych zwierzątek, misiaczków, owieczek itp) – mamy dużo pastelowych elementów (mięta i niebieski) oraz moje ukochane szarości, a z motywów królują gwiazdki 😊 Zaczynamy!

Read More »

Jestem mamą!

Na początku przyznam się do czegoś, co wiele kobiet może uznać za szokujące – otóż nigdy za bardzo nie lubiłam dzieci. Wydawało mi się, że są głośne, irytujące, a dorośli, którzy je posiadają sami stają się jacyś tacy infantylni i zapominają, że na świecie są jeszcze ludzie bezdzietni. Może moje podejście wynikało z faktu, że nigdy za bardzo kontaktu z dziećmi nie miałam ( jestem jedynaczką, a i znajomi za bardzo nie mieli młodszego rodzeństwa), a może z tego, że jak już zdarzyło mi się zetknąć z jakimś bobasem to wystarczyło, że na mnie spojrzał i od razu darł się jakby go ktoś mordował? 😉 Nie wiem i pewnie już nigdy się nie dowiem.Read More »