Kobieta zmienną jest…

To, że kobieta zmienną jest wiedzą wszyscy 🙂 U mnie ta cecha wzniosła się chyba na jakiś dodatkowy level – dla wtajemniczonych. Dotyczy to przede wszystkim sfery wyglądu.

Zawsze byłam posiadaczką włosów kręconych – loki robiły się bez najmniejszych problemów, a przy wyjazdach nad morze fryzura wyglądała jak z okładek magazynów. Czego chciałam ja? Oczywiście prostych jak drut włosów. Po wielu latach farbowania, rozjaśniania i regularnego modelowania moje włosy postanowiły się zbuntować i kręcić się już nie chcą. Czego chcę ja? Włosów kręconych 😉

Jesienią zeszłego roku miałam włosy sięgające w najdłuższym miejscu do łopatek. Czego chciałam ja? Włosów krótkich, hmmm może long boba? Long bob został zbojkotowany przez mojego Męża, ale włosy i tak obcięłam. I było mi z tym bardzo dobrze. Aż tu jakiś miesiąc temu urodziła się we mnie myśl, ze chcę mieć włosy bardzo długie! No oczywiście, przecież to zawsze było moje marzenie! 😉 Niestety, natura obdarzyła mnie włosami cienkimi i rosnącymi w tempie żółwim, wiec wymyśliłam inne rozwiązanie – przedłużę sobie włosy! Tak, to wspaniały pomysł! Ba, zdążyłam już je nawet zamówić 😉 Jak na szpilkach czekałam na kuriera z przesyłką – niestety, gdy rozpakowałam paczkę, stwierdziłam, że nie ma mowy żebym taki “dodatek” nosiła 24 godziny na dobę przez kilka miesięcy… włosy były piękne, gładkie i błyszczące, ale perspektywa ich założenia mnie odrzucała… spakowałam przesyłkę i odesłałam, ku ogromnej uldze Męża 😉 .

Ok, czyli pomysł z przedłużaniem nie wypalił. Co wiec robić? Moje włosy nie są w najlepszej kondycji, przyznaję się szczerze przed sobą i przed Wami, że nigdy za specjalnie o nie nie dbałam… może czas to zmienić? Może jak ja o nie zadbam to mi się odwdzięczą i będą piękne? Z tą myślą zaczęłam przeszukiwać Internet w poszukiwaniu inspiracji. Znalazłam ją na blogu dziewczyny, która ma chyba najpiękniejsze włosy w całej blogosferze: Kosmetyczna Hedonistka. Przygotowała cały plan dla takich początkujących włosodbaczek jak ja – postanowiłam go wypróbować. Zobaczymy jakie będą tego efekty 😊

Cały plan możecie przeczytać tutaj: http://kosmetyczna-hedonistka.blogspot.com/2016/08/jak-dbac-o-wosy-i-nie-zwariowac-prosty.html

W skrócie plan przedstawia się następująco:

  1. Olejowanie włosów przed każdym myciem.
  2. Mycie włosów delikatnym szamponem, np. dla dzieci co drugi dzień
  3. Peeling skóry głowy raz na dwa tygodnie
  4. Stosowanie odpowiedniej odżywki po każdym myciu
  5. Codzienna wcierka na szybszy wzrost włosów
  6. Dobre silikonowe serum
  7. Łagodna stylizacja
  8. Dieta lub suplementacja

Zaopatrzona w listę produktów wybrałam się wczoraj do Rossmanna. Nie udało mi się kupić wszystkiego – czeka mnie jeszcze zakup wcierki i serum silikonowego, ale już jakiś krok na drodze ku pięknym włosom poczyniłam 😉 Wczoraj odbyło się pierwsze olejowanie – wybrałam olej marki Alterra – migdały i papaja. Zawiera mieszankę kilku olejków (sojowy, rycynowy, jojoba, oliwa z oliwek, awokado, sezamowy, migdałowy, z pestek winogron i z nasion pszenicy), mam nadzieję, że będzie dobrze służył moim włosom 🙂

Trzymajcie kciuki! 🙂

Jaki zwierzak w Tobie drzemie?

Nie, nie chodzi tu o psychologiczny test osobowości, ani o chiński horoskop. Nie ma to też nic wspólnego z Waszymi upodobaniami do czworonożnych przyjaciół ;).
W psychologii pojawił się niedawno podział osobowości na 4 typy zwierząt: delfiny, lwy, niedźwiedzie i wilki. Podziału dokonał dr Michael Breus, zwany Lekarzem Snu. W jego opinii, pomimo faktu, że każdy z nas ma swój indywidualny zegar biologiczny,  można wyróżnić cztery chronotypy ludzi i dopasować tryb snu oraz plan dnia do ich potrzeb. W swojej książce „The Power of When” dr Breus opisuje powyższe typy osobowości i przedstawia optymalny harmonogram dnia dla każdego chronotypu. Polska premiera książki zaplanowana jest na 15 lutego. Wcześniej zapraszam Was na krótkie zestawienie wskazówek dla każdego “zwierzaka” 🙂Read More »

Mój dom, mój kot, moje zasady.

img_0081

Przez większą część mojego życia byłam pewna, że jestem „psiarą” i na koty nawet nie chciałam spojrzeć. Wydawały mi się dziwne, nietowarzyskie, a nawet wredne. Sprawa się skomplikowała, gdy On postanowił do naszego życia wprowadzić koci element. Tak oto pojawił się u nas Pan Kot :). Pan Kot ma w rzeczywistości na imię Joey (oczywiście na cześć postaci z naszego ulubionego serialu „Przyjaciele”). Muszę przyznać, że szybko skradł moje serce, duszę oraz głowę i sprawił, że zostałam dumną Kocią Mamą 😉

Dzisiaj przedstawiam Wam porcję humorystycznych zasad przeznaczonych dla osób odwiedzających domy kociarzy 😉

Mój dom, mój kot, moje zasady.

  1. To jest dom kota, nie Twój, więc okaż trochę szacunku. Jeśli zostałeś zaproszony, to znasz mnie na tyle, żeby wiedzieć, że jestem fanką kotów.
  2. Jeśli chcesz usiąść, znajdź wolne miejsce. Nie oczekuj, że kot się przesunie, żebyś Ty mógł przysiąść.
  3. Jeśli nie chcesz być pokryty sierścią NIE SIADAJ, przynieś ze sobą rolkę do ubrań lub rozbierz się do naga na klatce schodowej (chociaż wolałabym, żebyś tego nie robił).
  4. Nie proś mnie żebym wyrzuciła kota z pokoju. Czy powiedziałbyś komuś, żeby wyprosił członka rodziny gdy przychodzisz?
  5. Jeśli masz alergię na kota, to nie jest to mój problem – połknij tabletkę i przestań marudzić. Lub nie przychodź wcale.
  6. Nie przeganiaj kota jeśli on przyjdzie się z Tobą przywitać. Jeśli będziesz dla niego niemiły, ja będę musiała przegonić Ciebie.
  7. Jeśli kot zdecyduje się na Tobie usiąść, czuj się zaszczycony. Jeśli zdenerwujesz kota to rozpętam piekło! Zostałeś ostrzeżony.
  8. Nie ma potrzeby, żebyś dzielił się ze mną swoją opinią na temat chodzenia kota po stole, drapania mebli itp. Patrz zasada nr 1.
  9. Mówienie „to tylko kot” jest dla mnie obraźliwe – kot jest częścią mojej rodziny. Szanuję i kocham moją rodzinę, łącznie z osobnikami chodzącymi na czterech łapach.
  10. Na koniec zapamiętaj jedno – jeśli mam wybierać między Tobą a kotem, to wybiorę kota.

 

Zasady pochodzą z plakatu znalezionego w Sieci.

Można go zakupić tutaj: etsy.com/…/my-house-my-cat-my-rules-digital-print

 

Jak wytrwać w noworocznych postanowieniach?

Wraz z nadejściem Nowego Roku wielu z nas planuje, że będzie on inny, lepszy niż poprzedni. Opracowujemy w tym celu noworoczne postanowienia – zabawa stara jak świat. Dlaczego zabawa? Bo przeważnie ich historia kończy się na zapisaniu na kartce papieru. Badania pokazują, że ok. 45% populacji robi postanowienia noworoczne, ale tylko 8% z nich ich dotrzymuje.

Dlaczego tak się dzieje? Jakie trudności stają nam na drodze? Ja sama nie raz podejmowałam postanowienie, które po kilku dniach schodziło na dalszy plan, by po miesiącu nie pozostawić po sobie nawet wspomnienia… Wydawało mi się, że wiem czego chcę i co mam robić, czułam, że ta zmiana jest dla mnie ważna. A mimo wszystko już pod koniec stycznia szukałam wymówek i wracałam do moich starych przyzwyczajeń.

Czy postanowienia są z góry skazane na porażkę? A może powinniśmy je inaczej formułować i inaczej do nich podchodzić? Read More »

Dzień dobry!

Dzień dobry! Jak spaliście?

Wszyscy (a przynajmniej większość z nas) wiemy jak ważne dla naszego zdrowia są dieta, aktywność fizyczna, unikanie używek… A co ze snem?

Niestety, okazuje się, że często dobry sen i relaks są pojęciami odsuwanymi na dalszy plan. A przecież doskonale znamy uczucia, które towarzyszą nam po nieprzespanej nocy – zmęczenie, zły humor, brak koncentracji, rozdrażnienie. Odpowiednia ilość snu niesie nieskończenie wiele korzyści dla naszego organizmu, warto więc zadbać o jego odpowiednią ilość, ale także jakość.Read More »